Słowo Boże: Mt 27,27-31; Mk 15,16-20; J 19,2-5
Król dla żartu
Żołnierze usłyszeli zarzut, że Jezus uważa się za króla. Urządzają więc przedstawienie. Narzucają Mu płaszcz, wkładają na głowę koronę z cierni, dają trzcinę jak berło. Kłaniają się, plują i biją. Wszystko ma jeden cel: odebrać Mu godność przez ośmieszenie.
To nie jest tylko dodatkowa tortura. To parodia władzy. Żołnierze znają królów, którzy rozkazują, mają armię i potrafią się zemścić. Jezus nie pasuje do tego obrazu. Jest bezbronny, więc wydaje im się śmieszny. A jednak właśnie w tej scenie Ewangelia odsłania prawdę: Jezus naprawdę jest Królem, tylko Jego królowanie nie opiera się na strachu. Korona, płaszcz i hołd mają być kpiną, a stają się nieświadomym świadectwem.
„Oto Człowiek”
Piłat wyprowadza Jezusa i mówi: „Oto Człowiek”. Być może chce wzbudzić litość albo pokazać, że ten poraniony więzień nie stanowi zagrożenia. Dla czytelnika Ewangelii te słowa sięgają głębiej. Oto człowiek, który nie buduje swojej wielkości na poniżaniu innych. Oto prawdziwa ludzka godność: można odebrać ubranie, dobre imię, zdrowie i wolność, ale nie można zmusić Jezusa, by przestał kochać.
Świat często proponuje inną koronę. Liczbę obserwujących, stanowisko, pieniądze, wpływ, rację w każdej dyskusji. Sama odpowiedzialność czy sukces nie są złe. Niebezpieczeństwo zaczyna się wtedy, gdy człowiek potrzebuje czyjegoś upokorzenia, aby poczuć własną wartość. Wtedy ciernie przechodzą z głowy Jezusa w nasze słowa.
Grzech wyśmiewania
Wyśmianie bywa przedstawiane jako drobiazg: „przecież to tylko żart”. Lecz żart, z którego jedna osoba nie może wyjść, jest formą przewagi. W klasie, miejscu pracy, rodzinie i internecie tłum nadal potrafi urządzić komuś pretorium. Ktoś dostaje etykietę, inni powtarzają mem, komentarz lub plotkę, a odpowiedzialność rozmywa się: wszyscy tylko dołączyli.
Tajemnica cierniem ukoronowania pyta nas nie tylko, czy sami kogoś poniżamy. Pyta również, co robimy, gdy poniża grupa. Czy umiemy nie śmiać się razem ze wszystkimi? Czy potrafimy przerwać rozmowę, stanąć obok wyśmianego, sprostować kłamstwo? Czasem jedno spokojne zdanie odzyskuje dla kogoś koronę godności.
Jaka jest władza Jezusa?
Jezus nie odpowiada przemocą. Nie oznacza to słabości ani zgody na fałsz. Jego wolność jest tak wielka, że nie musi stać się podobny do oprawców. Króluje nad nienawiścią, nie pozwalając jej zamieszkać w swoim sercu. Władza Jezusa zaczyna się od panowania nad samym sobą i od służby człowiekowi.
Maryja w Kanie powiedziała: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Pod cierniową koroną widzimy, dokąd prowadzi posłuszeństwo Syna: nie do spektakularnego zwycięstwa nad przeciwnikiem, lecz do wierności prawdzie i miłości. Maryja nie uczy nas szukać władzy nad Jezusem ani zamiast Jezusa. Prowadzi do Króla, którego tronem stanie się krzyż.
Modlitwa
Panie Jezu, Królu wyszydzony, uwolnij nas od potrzeby poniżania innych. Daj nam męstwo, by bronić wyśmianych i nie przyłączać się do tłumu. Naucz osoby sprawujące władzę służby, prawdy i odpowiedzialności. Maryjo, pokorna Służebnico Pańska, prowadź nas do Jezusa i ucz wybierać Jego królestwo. Amen.
Intencja dziesiątki: za osoby publicznie poniżane, prześladowane w internecie i odrzucone przez grupę oraz za sprawujących władzę.