Parafia św. Brunona z Kwerfurtu w Łomży

ul. Wojska Polskiego 135, 18-400 Łomża

Przemienienie Pańskie na górze Tabor

Słowo Boże: Mt 17,1-9; Mk 9,2-10; Łk 9,28-36

Światło, którego uczniowie nie potrafią zatrzymać

Jezus zabiera Piotra, Jakuba i Jana na wysoką górę. Ewangelie nie podają jej nazwy. Tradycja chrześcijańska wskazuje na górę Tabor, dlatego tak zwykle nazywamy to wydarzenie, ale warto odróżnić tekst Ewangelii od późniejszej tradycji. Uczniowie widzą twarz Jezusa jaśniejącą jak słońce i Jego szaty białe jak światło. Przez krótką chwilę zostaje odsłonięte to, czego na co dzień nie potrafili zobaczyć: w znanym im Nauczycielu jest obecna chwała Boga.

Przemienienie nie oznacza, że Jezus nagle stał się kimś innym. To oczy uczniów otrzymują dar zobaczenia głębszej prawdy o Nim. Niedługo wcześniej Jezus zapowiedział swoją mękę. Uczniom trudno było pogodzić Mesjasza z odrzuceniem i krzyżem. Światło na górze ma ich umocnić, aby w ciemności Wielkiego Piątku nie zapomnieli, kim naprawdę jest Ten, którego zobaczą poniżonego.

Mojżesz, Eliasz i droga przez krzyż

Obok Jezusa pojawiają się Mojżesz i Eliasz. Mojżesz przypomina Prawo, Eliasz proroków. Cała historia biblijna wskazuje na Chrystusa i w Nim znajduje swoje wypełnienie. Święty Łukasz dodaje ważny szczegół: rozmawiają o „odejściu” Jezusa, które ma się dokonać w Jerozolimie. Użyte słowo przywołuje wyjście Izraela z niewoli egipskiej. Krzyż nie będzie więc bezsensowną porażką, ale nowym przejściem z niewoli grzechu do wolności dzieci Bożych.

To pomaga zrozumieć, dlaczego przemienienie nie usuwa cierpienia. Bóg nie obiecuje uczniom drogi zawsze jasnej i wygodnej. Pokazuje im światło wystarczające, aby mogli przejść przez ciemność, nie tracąc nadziei. Wiara nie polega na tym, że wszystko od razu staje się łatwe. Polega także na pamięci o tym, co Bóg objawił, kiedy przychodzą dni, w których niczego nie czujemy.

„Dobrze, że tu jesteśmy”

Piotr chce postawić trzy namioty. Pragnie zatrzymać niezwykłą chwilę. To bardzo ludzkie. Chcielibyśmy, aby dobre rekolekcje, wzruszająca modlitwa albo poczucie bliskości Boga trwały bez końca. Nie można jednak zamieszkać na górze. Jezus prowadzi uczniów z powrotem do ludzi, obowiązków i problemów. Doświadczenie Boga nie jest nagrodą pozwalającą uciec od życia. Jest darem, który ma przemienić sposób, w jaki żyjemy po zejściu z góry.

Także dzisiaj można szukać ciągle nowych przeżyć, konferencji i znaków, a zaniedbywać przebaczenie, uczciwą pracę, rodzinę czy człowieka potrzebującego pomocy. Ewangelia nie przeciwstawia modlitwy działaniu. Pozwala spotkać Jezusa, aby później rozpoznać Go w zwyczajności.

„Jego słuchajcie”

Z obłoku rozlega się głos Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie”. Uczniowie nie otrzymują polecenia, aby wszystko zrozumieli. Mają słuchać Jezusa. W świecie pełnym powiadomień, opinii i niekończących się sporów słuchanie staje się szczególnym zadaniem. Można znać wiele religijnych słów, a nie dać Jezusowi czasu, aby Jego słowo zakwestionowało nasze przyzwyczajenia.

Maryja nie jest wymieniona w opisie przemienienia. Jej postawa pomaga jednak zrozumieć polecenie Ojca. W Kanie powiedziała: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”, a wcześniej zachowywała słowa Boga w sercu. Nie prowadzi nas do szukania nadzwyczajności dla niej samej. Uczy słuchać Syna i nie uciekać, gdy droga z góry prowadzi ku krzyżowi.

Modlitwa

Panie Jezu, ukaż nam światło Twojej obecności, gdy tracimy nadzieję. Naucz nas słuchać Ciebie pośród wielu głosów i nie zatrzymywać łaski tylko dla siebie. Daj nam odwagę schodzić z góry do codziennych obowiązków, niosąc pokój, prawdę i miłość. Maryjo, która zachowywałaś słowo w sercu, prowadź nas do Twojego Syna. Amen.

Intencja dziesiątki: za ludzi przeżywających ciemność wiary, kryzys nadziei i trudną drogę przez cierpienie.