Parafia św. Brunona z Kwerfurtu w Łomży

ul. Wojska Polskiego 135, 18-400 Łomża

Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

Słowo Boże do medytacji: Łk 1,26-38.46-55; J 2,1-11; J 19,25-27; Ap 12,1

Korona inna niż wszystkie

Nowy Testament nie opisuje ceremonii koronacji Maryi. Obraz Królowej wyrasta z biblijnego języka, liturgii i odczytania miejsca Matki Mesjasza w historii zbawienia. Apokalipsa ukazuje Niewiastę obleczoną w słońce, z koroną z dwunastu gwiazd. Ten bogaty symbol odnosi się do ludu Bożego, Kościoła i w jego obrębie także do Maryi. Nie należy spłaszczać go do jednej fotograficznej sceny.

Maryja jest Królową dlatego, że Jezus jest Królem. Jej chwała jest uczestnictwem w Jego chwale. Nie ma własnego królestwa obok królestwa Chrystusa. Najlepiej rozumieć Jej królowanie przez słowa wypowiedziane na początku: „Oto ja służebnica Pańska”. W Ewangelii wielkość i służba nie są przeciwieństwami. Jezus króluje, oddając życie; Maryja króluje, przyjmując i wypełniając słowo Boga.

Czy modlitwa do Maryi oddala od Jezusa?

To ważne pytanie. Jeśli pobożność maryjna kończy się na Maryi, traci swój ewangeliczny kierunek. W Kanie Maryja nie mówi sługom: „patrzcie na mnie”. Mówi: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Jej zadaniem jest wskazywanie na Syna.

Katolicy nie uznają Maryi za boginię i nie stawiają Jej na równi z Trójcą Świętą. Oddają Jej cześć jako Matce Pana i proszą o wstawiennictwo, podobnie jak proszą o modlitwę innych członków Kościoła, wierząc w komunię świętych. Uwielbienie należy wyłącznie do Boga. To rozróżnienie chroni miłość do Maryi przed przesadą i nieporozumieniem.

Królowa, która zauważa brak

W Kanie Maryja dostrzega, że zabrakło wina, zanim uroczystość zamieniła się w publiczne upokorzenie gospodarzy. Nie wygłasza długiej mowy, tylko przynosi brak Jezusowi. Tak wygląda Jej królewska troska: nie rządzi ludźmi, lecz wstawia się za nimi i prowadzi do posłuszeństwa Synowi.

Możemy powierzać Jej braki naszych czasów: brak pokoju, odpowiedzialności, wierności, szacunku dla życia, rozmowy w rodzinach, nadziei młodych, powołań i zaufania. Ale po modlitwie musimy usłyszeć drugą część Kany: „Zróbcie wszystko”. Różaniec nie zastępuje działania. Ma przygotować serce, aby wykonało słowo Jezusa.

Wielkość mierzona służbą

Świat koronuje rozpoznawalność. Bóg wywyższa pokornych. Maryja nie buduje własnej marki. Pozwala, aby całe Jej życie stało się miejscem dla Jezusa. Jej korona składa się z codziennych odpowiedzi: z Nazaretu, drogi do Elżbiety, Betlejem, ucieczki do Egiptu, Kany, ciszy i stania pod krzyżem.

To pytanie dla nas: jakiej korony szukamy? Czy potrzebujemy, aby zauważono każdą przysługę? Czy umiemy zrobić dobro, którego nikt nie opublikuje? Królowanie z Chrystusem zaczyna się od służby konkretnej osobie, nie od wyobrażenia o własnej wielkości.

Maryja i Kościół

Maryja jest obrazem tego, czym ma być Kościół: słuchającym słowa, niosącym Jezusa, zauważającym ludzkie braki, trwającym pod krzyżem i otwartym na Ducha Świętego. Kościół gubi maryjny rys, gdy szuka przede wszystkim znaczenia, przywileju i obrony własnego obrazu. Odnajduje go, gdy z pokorą mówi Chrystusowi „tak” i służy ludziom.

Ostatnia tajemnica różańca nie zamyka nas w pięknym obrazie nieba. Odsyła do pierwszej tajemnicy: do zwykłego domu i zgody na Boże słowo. Droga do korony prowadzi przez służbę. Droga Maryi zawsze prowadzi do Jezusa.

Modlitwa

Panie Jezu, Królu nieba i ziemi, dziękujemy Ci za Maryję, Twoją Matkę i naszą Matkę. Zachowaj nas od pobożności, która zatrzymuje się na słowach. Przez Jej wstawiennictwo ucz nas słuchać Ciebie i robić wszystko, cokolwiek nam powiesz. Maryjo Królowo, zauważaj nasze braki, prowadź nas do Syna i ucz królewskiej służby. Amen.

Intencja dziesiątki: za Kościół i parafię, aby prowadziły ludzi do Jezusa przez pokorną, mądrą i konkretną służbę.